ARCHIWUM
PRZYPADKU
W kieszeni, spadając, za szybko, z przypadku…
Coś się naklikało i jest, cała galeria zasypana, zaspamowana, pękająca w szwach. Wszyscy przechowujemy, zawsze
przy sobie, robione nieświadomie zdjęcia.
Pamięć zapełniona gigabajtami obrazów bez tematu, bez sensu, bez świadomej decyzji. Chronologicznie układające
się zbiory zdjęć przypadkowych, tony cyfrowych odpadów, każde opisane datą, godziną, nazwą, tworzące
nieskończone katalogi zapisów jakiejś rozmazanej historii.
Bezczelne telefony, nie licząc się z niczyim zdaniem, wytwarzają przypadkowe ujęcia, po czym skrupulatnie je
archiwizują przepełniając chmury i galerie. My te zbiory badamy, wyszukujemy niewyraźne jednostki, aby
sprawdzić, co dzieje poza naszą świadomością, ale w naszych rękach.
Układaj, przeglądaj, przeciągaj i twórz korzystając z naszych przypadków.